The Hunt for Gabriel Angelos

Podczas tegorocznej edycji MFKiG udało mi się zdobyć pierwszy komiks z uniwersum Warhammer 40 000, który swoją premierę miał rok po premierze trzeciej gry z serii Dawn of War. Podobnie jak gra opowiada on o losach kosmicznych marines z zakonu Krwawych Kruków stanowiąc swojego rodzaju prequel do trzeciej części. Jego akcja rozgrywa się na planecie Acheron, gdzie podobno znajduje się tajemniczy artefakt Eldarów zwany Włócznią Khaina. Jako pierwszy na planetę przybywa mistrz zakonu Gabriel Angelos, który po wejściu do tajemniczego kompleksu nie powraca. Na jego ratunek wyruszają dwaj bracia zakonni Tarkus i Olivarr wraz z oddziałem kosmicznych marines. Po wylądowaniu na powierzchni okazuje się, że oprócz Orków przybyli również sami Eldarowie. Gdy odnajdują mistrza okazuje się, że został on uwięziony właśnie przez Eldarów. Po uwolnieniu Gabiriela rozpoczyna się walka pomiędzy wszystkimi na planecie, nikt nie okaże nikomu litości, a za zwycięstwo przyjdzie zapłacić najwyższą cenę. Lektura komiksu zeszła mi naprawdę szybko, jednak pomimo tego, że jestem wielkim fanem uniwersum Warhammera 40 000 to nie okazał się on tak dobry jak liczyłem na początku. Ale zacznijmy od plusów. Jako pierwsze rysunki te prezentują się naprawdę świetnie, szczególnie w dwóch pierwszych oraz czwartej części. Drugi plus to sceny walki, są zrobione naprawdę bardzo dobrze oddając klimat strać tak z Eldarami jak i Orkami. Natomiast minusy, a tych jest niestety więcej. Najważniejszy to fabuła nie ma tutaj żadnej poważnej intrygi, po której wydarzenia ukazane w komiksie zapadłyby mi w pamięć. Bohaterowie, pomimo, że mamy dwóch kosmicznych marines, to są to dość płaskie postaci nie wyróżniające się niczym być może gdyby wyszły dalsze części komiksu postaci te zyskałyby odpowiednią głębię. Podobnie postaci dalszego planu, jak i wrogowie, w ogóle nie ma żadnej motywacji ukazującej ich działania. Pomimo, że liczyłem na ciekawą i dobrze skrojoną opowieść to mocno się zawiodłem, nawet świetne ilustracje nie ratują tego komiksu. Oceniam go na 4/10, jedynie za sprawą rysunków bo z resztą jest naprawdę słabo. Polecam tylko jako ciekawostkę.

 

Sarmata


copyOfFirstPage_SX360_QL80_TTD_jpg